Związek Przedsiębiorców Przemysłu Mody

Wielkie problemy z outsorcingiem pracowniczym.

Przedsiębiorcy biją na alarm ! Przy dość nikłym jak na skalę problemu informowaniu opinii publicznej toczy się potężna i zakrojona na szeroką skalę, jednocześnie budząca ogromne kontrowersje operacja prowadzona przez ZUS, Urzędy Skarbowe oraz Prokuraturę. Jej skutkiem może być poważne zagrożenie egzystencji około 500 małych i średnich firm, zatrudniających szacunkowo 25.000 pracowników. Rzecz dotyczy niebywałego w rozmiarach oszustwa, jakiego w ciągu kilku ostatnich lat dopuściły się firmy kontrolowane przez Zdzisława K.: Royal Sp. z o.o., K.U.K.- E.F.I., Sac-Met sp. z o.o. oraz Centrum Niderlandzkie Sp. z o.o. Firmy te przez lata oferowały polskim przedsiębiorcom usługę tzw. outsourcingu pracowniczego. (Na czym polega „outsourcing pracowniczy” obszernie tłumaczy np. artykuł: http://www.wynagrodzenia.pl/artykul.php/wpis.332). Sprawę prowadzi obecnie prokurator Kaleciński z Wrocławia.
ZUS wszczął ostatnio kilka tysięcy postępowań (każde dotyczy jednego pracownika), mających na celu podważenie umów zawartych zgodnie z prawem i w dobrej wierze przez polskich przedsiębiorców z firmami outsourcingowymi Zdzisława K., wymienionymi powyżej. Na mocy tych umów przedsiębiorcy korzystali z usług outsourcingu pracowniczego, płacąc w ramach comiesięcznych faktur należności z tytułu wszystkich składek ZUS za pracowników (ZUS: 51, 52, 53), za ich pensje oraz podatki od wynagrodzeń. Jednak wymienione spółki outsourcingowe Zdzisława K. otrzymanych od przedsiębiorców pieniędzy w znacznej mierze nie płaciły ZUS-owi, lecz zagospodarowały w inny, sprzeczny z umowami sposób. Obecnie spółki te łącznie winne są Skarbowi Państwa bajońską sumę ponad sześćdziesięciu milionów złotych. W takiej sytuacji ZUS doszedł do wniosku, że wypracuje sobie prawną ścieżkę pozwalającą sięgnąć po brakujące pieniądze nie tylko do kieszeni oszusta, ale… także i do kieszeni oszukanych przedsiębiorców (sic!), a przecież ci już raz wszystkie należne z tytułu składek i podatków pieniądze zapłacili.
Czytając orzeczenia ZUS i wyroki sądów w tej sprawie ma się wrażenie, że organ nie tyle rozpatruje konkretny przypadek, co postępuje szablonowo, jakby do końcowej sentencji dopasowywał argumentację, wybiórczo traktując zeznania i informacje zgromadzone w toku postępowania. Działanie takie jest skandaliczne, sprzeczne z przepisami prawa i przypomina mroczne czasy autorytarnych praktyk stosowanych przez aparat państwa socjalistycznego. To nie przedsiębiorcy są tu winni (chyba nikt nie ma wątpliwości, że kilkuset nie znających się ze sobą przedsiębiorców nie było w żadnej wyimaginowanej zmowie), lecz spółki Zdzisława K. prowadzące opisany proceder. (Fakt ten podlega stwierdzeniu także na podstawie list wystosowanego 15 listopada 2013 r. do Premiera Tuska, Ministra Finansów, Prokuratora Generalnego RP , Sejmu RP oraz Trybunału Konstytucyjnego, w którym sam Zdzisław K. potwierdza wielkość zobowiązania i przedstawia plan spłaty całego długu, tj. ponad 62 milionów złotych).
Ponadto nawet pobieżna analiza powszechnie dostępnych informacji (np. KRS) pokazuje, że niektóre z podejrzanych spółek prowadziły swoją działalność od wielu lat. Jak to możliwe, żeby rozbudowany i kosztowny aparat (ZUS, Urzędy Skarbowe, Prokuratura) był na tyle nieudolny, że nie był w stanie wykryć i odpowiednio wcześnie uniemożliwić prowadzenia działalności ewidentnie sprzecznej z prawem i tak dotkliwie szkodzącej przedsiębiorcom ?! Gdyby tak się stało kilkaset uczciwych polskich przedsiębiorstw nie znalazłoby się dziś w tak feralnej sytuacji.
Analizując prawdopodobny ciąg dalszy wariantu działania wybranego przez ZUS i pozostałe zaangażowane organy, można przewidzieć, że marginesy profitu, na jakich większość polskich małych i średnich przedsiębiorstw pracuje, są zdecydowanie niewystarczające, aby z bieżącego obrotu można było wysupłać po raz kolejny tak znaczne kwoty. W przypadku uprawomocnienia się zatem niekorzystnych decyzji ZUS-u czy sądu, oznacza to dla wielu z tych przedsiębiorców widmo upadłości i stratę dorobku życia. To z kolei pociągnie za sobą utratę tysięcy miejsc pracy w całej Polsce. Oczywiście koszty takiego obrotu spraw i wypłat wielomiesięcznych zasiłków dla bezrobotnych paradoksalnie poniesie... ten sam Skarb Państwa, poprzez resort Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej ! Innymi słowy podatnicy poniosą koszty, ale firm będzie mniej.
Kierując się logiką ZUS-u, który stoi na stanowisku, że winni w sprawie są przedsiębiorcy zawierający umowy outsourcingu, a zawarte przez nich umowy są nieważne i dlatego oni nadal są pracodawcami, należałoby konsekwentnie uwolnić od zarzutów Zdzisława K., jego firmy i współpracujący personel, oddać im wszystkie wpłacone i zajęte kwoty. Oczywiście to absurd, ale przecież trzeba się na coś zdecydować, bowiem usiłowanie ściągnięcia pieniędzy z obu stron jest po prostu sprzeczne z logiką i skandaliczne.
Przedsiębiorcy obecnie starają się grupować, łącząc siły i szukając możliwości obrony. Jest to utrudnione, bowiem ani ZUS ani Prokuratura nie udziela informacji o innych poszkodowanych przedsiębiorcach. Ale są zdeterminowani - nic dziwnego skoro na szali jest ich gospodarcza egzystencja. Uważają, że pogwałconych zostało szereg ich praw, dlatego będą aż do skutku wspólnie bronić się w sądach, do wniesienia pozwu do Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału w Strasburgu włącznie, zamierzają także nieustępliwie odwoływać się do sprawiedliwości opinii publicznej oraz do kluczowych osób w państwie o interwencję w tej sprawie.

W internecie zamieszczonych jest sporo artykułów w tej sprawie. Poniżej linki do kilku przykładowych:

1. http://finanse.wp.pl/kat,18453,title,Cudowny-outsourcing,wid,15216682,wi...
2. http://2lazy2die.pl/2l2d/uploads/TEKSTY/recenzje/94/94%20kmetko%20story.pdf
3. http://www.krpu.pl/postepowania-upadlosciowe/kmetko-zdzislaw